Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kasia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kasia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 sierpnia 2011

Rozwesele

Bywa tak, że gdy tworzenia biurokratycznych dokumentów mamy w nadmiarze, duszno się w sali robi to nam się umysły otwierają. Prześcigamy się wówczas w pomysłach na innowacyjne biznesy. Jedni przez drugich się przekrzykują. Każdy rzec coś by chciał. Niektórzy bledną, inni dostają wypieków na twarzy. Emocje sięgają zenitu a stan rozbudzania na skutek dotlenienia poprzez śmiechy i chichy znacząco wzrasta.

Zdradzać wszystkich dysput mi nie przystoi, ale wspomnę o jednej, która mnie nurtuje bardzo, bo to temat od zarania wieków niezmiernie popularny, a mianowicie chodzi o miłości dzieje.

Jak to się dzieje? Ludziska do weselenia dążą i szczęśliwości po wiek wieki, aż do śmierci nieśpiesznej. Piękne to założenie, cudne, godne poszanowania. Zdarza się jednak, że coś jedno z drugim sknoci. Szkoda wtenczas wielka, bo by miłość była, napracować się trzeba co nie miara, a tu z niej wychodzi wstrętna poczwara. Smutek to straszny, rozstawać się trzeba, rozdzielać manatki i dziwy różne, co tam między niemi były. Jedno się złości i drugie się złości. Krzyki i płacze. Płacze i krzyki.

Zaradzić by się temu przydało. Złe moce w dobre przemienić. Co robić wtenczas? Spółdzielnia SSAK Ci podpowie- ROZWESELE. Skoro ludziska do weselenia dążą to niech się też rozweselają, co by mniej smutków na świecie było.

niedziela, 7 sierpnia 2011

Ptak mi na głowę nasrał

Tak, właśnie dziś, po raz pierwszy w życiu, nasrał mi na głowę ptak. Mama, zamiast mi należycie współczuć, popłakała się ze śmiechu, jakby to śmieszne było, ale na koniec skwitowała, że to na szczęście i pomogła mi usunąć ten obiekt z mej bujnej grzywy. Cóż, początki szczęścia bywają trudne.

Nie od razu Kraków zbudowano. Podobnie jak nasz SSAK w Białymstoku (Spółdzielnia Socjalna Akcja Kooperacja w Białymstoku) nie pojawił się z dnia na dzień. Trochę czasu upłynęło zanim się narodził. Na razie jest jeszcze maleńki, trzeba go doglądać, dbać o niego, dom mu znaleźć, odziać należycie i zaplanować jego przyszłość, jak przystało na nowoczesnych rodziców. Ja do najlepszych matek nie należę, zaniedbuję ostatnio naszego ssaczka :( Obiecałam innym matkom i ojcom, że wymyślę mu jakieś ładne wdzianko, ale pomysłów mam bez liku i nie wiem na co się zdecydować, a on biedny goły. Dam mu na pociechę słój pomidorów. Niech sobie trochę poje, a ja się jeszcze pozastanawiam.


W każdym razie, nie mogę się doczekać momentu, gdy będę biegła do swojej wymarzonej pracy, gdzie będą czekać na mnie ludzie, których uwielbiam i będę robiła to, co kocham. No i, co najważniejsze, będę mogła się tym dzielić z innymi, może właśnie z Wami :) Chcieć to móc. Wierzę, że się uda, choćby dlatego, że na głowę nasrał mi dziś ptak ;)